Interpelacja w sprawie obowiązku zmiany banderol akcyzowych
Treść wystąpienia poselskiego
Interpelacja nr 19104
do ministra finansów i gospodarki
w sprawie obowiązku zmiany banderol akcyzowych
Zgłaszający: Robert Dowhan
Data wpływu: 07-08-2026
Szanowny Panie Ministrze,
kolejny raz pozwolę sobie napisać o obowiązku zmiany banderol akcyzowych w przypadku zmiany ceny wyrobów tytoniowych lub wzrostu akcyzy.
Na początku pragnę zaznaczyć, że ceny wyrobów tytoniowych są już tylko nieznacznie niższe od cen u naszych niemieckich sąsiadów, a zdarza się nawet, że w okresowych akcjach promocyjnych są tam znacznie tańsze. Jednocześnie jesteśmy drożsi od pozostałych naszych sąsiadów. Jak by nie było, wpływy z akcyzy i podatków coraz częściej nie zostają już w Polsce. Dobitnie pokazują to dane publikowane przez ministerstwo dotyczące wpływów z akcyzy. Dotyczy to również alkoholu. Rozumiem jednak, że chodzi przede wszystkim o zdrowie, a nie o pieniądze.
A co z ludźmi, którzy żyją z handlu przygranicznego? Tych małych i dużych firm naprawdę było dużo. Atrakcyjne ceny sprawiały, że m.in. obywatele Niemiec przyjeżdżali do Polski, aby zatankować paliwo i kupić różne towary, w tym papierosy, zostawiając przy tym sumarycznie ogromne kwoty z tytułu akcyzy, VAT-u i innych obciążeń. Doprowadziliście z jednej strony do odpływu kupujących, a z drugiej do upadku wielu polskich firm żyjących z tego handlu.
Powoli sklepy wycofują się ze sprzedaży papierosów. Marża jest na poziomie 3–4%, a odpowiedzialność i konieczny wkład finansowy są ogromne. Tego w ministerialnych tabelkach nie widać. Nie pokazują one, na jakiej marży i z jakimi wyzwaniami muszą pracować detaliści. Za chwilę nikt nie będzie chciał tym handlować. Rachunek ekonomiczny jest bezwzględny.
Jeszcze gorzej wygląda sytuacja hurtowni. Tam marża wynosi często zaledwie do 1%. Jedna z największych hurtowni w Polsce całkowicie wycofuje się z obrotu wyrobami tytoniowymi. Wprowadzenie obowiązku skanowania wyrobów, a wraz z nim dodatkowych kosztów i chaosu organizacyjnego, nałożono na uczciwe firmy. Ci, którzy wprowadzają do obrotu kontrabandę, poza ryzykiem wpadki praktycznie nie ponoszą żadnych kosztów. Widać to chociażby po coraz częściej pojawiających się balonach z przemycanymi papierosami. Za chwilę tylko nieliczni zostaną na rynku, a i tak polskie firmy stanowią już mniejszość.
Przechodząc do meritum, kolejny raz spróbuję uświadomić Państwu, jak bardzo upokarzacie uczciwe firmy, nakładając na nie niezrozumiały obowiązek naklejania nowych banderol.
Po pierwsze – jak legalnie kupiony towar jednego dnia staje się nielegalny? Co z tego, że zmienia się wysokość akcyzy? Zmienia się ona również w przypadku alkoholu, benzyny, energii czy gazu. Dlaczego więc akurat papierosy? Tak, wiem – zapasów gazu czy energii elektrycznej nie zrobimy, choć technicznie jest to możliwe. Natomiast opowieści o tworzeniu ogromnych zapasów papierosów przed zmianą akcyzy są nierealne z ekonomicznego punktu widzenia. Gdzie, jak nie w Ministerstwie Finansów, można to łatwo policzyć? Tworzenie zapasów oznacza ogromne koszty magazynowania, ochrony oraz finansowania. Tylko finansowy samobójca ryzykowałby takie zakupy, licząc na odrobinę większą marżę. A jeżeli nawet, to i tak finalnie ponad 90% ceny trafi do Skarbu Państwa. Rozumiem, że ciągle mało?
A teraz życie opisane mi przez jednego z hurtowników: „Pracujemy już praktycznie z dnia na dzień. Nowe dni wolne, podatki, PFRON, składki ZUS, płatne urlopy, zwolnienia chorobowe, urlopy macierzyńskie, składki od tych urlopów, podatki od nieruchomości, które urosły do astronomicznych rozmiarów. Obciążeń jest znacznie więcej i nie ma sensu ich wszystkich wymieniać. Ale bałagan związany z akcyzą jest nie do opisania.
Towar trzeba wycofać ze sprzedaży. W dobie ogromnej konkurencji papierosy zwożone są do hurtowni ze wszystkich sklepów. Są otwarte sztangi, uszkodzone paczki, pojedyncze opakowania. Trzeba wydzielić osobne pomieszczenie, co przy liczbie od kilku do kilkudziesięciu tysięcy paczek bywa niewykonalne. Następnie przeprowadza się inwentaryzację, zawiadamia urząd celno-skarbowy i występuje do Polskiej Wytwórni Papierów Wartościowych o nowe banderole.
Sama banderola kosztuje 1,70 zł. Do tego dochodzi transport papierosów z punktów sprzedaży, magazynowanie, naklejanie oraz osobisty odbiór banderol. Już sam koszt banderol jest dokładką do towaru, nie licząc kosztów pracy i czasu. Kiedy PWPW je wyprodukuje, trzeba osobiście po nie pojechać, jakby były materiałami ściśle tajnymi i nie można było ich wysłać kurierem czy Pocztą Polską. Czy to oznacza brak zaufania do Poczty Polskiej?
Kiedy te paski w końcu dotrą do hurtowni, trzeba angażować ludzi i płacić im za pracę. Każda paczka czy sztanga musi zostać otwarta, a znajdująca się na niej folia usunięta i dopiero wtedy można nakleić nową banderolę. Ale przed każdą taką czynnością trzeba zawiadomić urząd celno-skarbowy. I nie odbywa się to jednego dnia – często trwa tygodniami.
Co więcej, kiedyś banderole miały już warstwę kleju. Teraz jej nie mają. Mimo ceny i całej tej procedury trzeba dodatkowo kupować odpowiedni klej, bo nie każdy się nadaje. To kolejne upokorzenie i kolejny niepotrzebny koszt.
Po zakończeniu całej procedury można ponownie sprzedawać towar. Tylko że klienci nie chcą go kupować. Otwarte paczki, uszkodzona folia i dodatkowa naklejka sprawiają wrażenie, jakby produkt był podróbką albo został wcześniej otwarty.
I tak co roku od nowa. Bo urzędnicy nie potrafią zrozumieć, jak bardzo bezsensowny jest ten obowiązek. Na uczciwych przedsiębiorców, działających od wielu lat, nakłada się kolejne obowiązki i koszty. Nieuczciwi tylko się z tego śmieją, bo ich te przepisy nigdy nie dotyczą.
Tak wyglądają realia pracy, których nigdy nie zrozumie ktoś siedzący za biurkiem i tworzący kolejne antyludzkie przepisy. Wszystko oczywiście po to, aby przedsiębiorca przypadkiem nie zarobił trochę więcej. A jeśli jednak zarobi, zawsze można nałożyć kolejny podatek. Jak w przypadku paliw. Tak wygląda rzeczywistość. Naprawdę tak ciężko stanąć po stronie ludzi i przedsiębiorców? Czy trzeba powtarzać od lat te same slogany, które nie mają przełożenia na życie?”.
To tak samo jak z wycofaniem tych aparatów wielokrotnego użycia. Legalnie można je kupić praktycznie w całej Unii Europejskiej, a do Polski przez Internet docierają w kilka dni. I kółko się zamyka, tylko ze szkodą dla polskiego budżetu. Co widać po spadkach wpływów z akcyzy od tych i innych wyrobów tytoniowych.
Z poważaniem
Poseł na Sejm RP
Robert Dowhan
Podsekretarz stanu Jarosław Neneman
Odpowiedź wysoce rzeczowa – zawiera liczne dane twarde, kwoty, daty lub bezpośrednie odniesienie do zadanych pytań.
- Wymienia precyzyjne daty lub terminy (4)
Pełna treść wyekstrahowana z załącznika PDF (odpowiedź urzędowa)
2511 znakówfax: +48 22 694 36 84 00-916 Warszawa
gov.pl/finanse
e-mail: kancelaria@mf.gov.pl
1/2
Warszawa, 3 września 2026 roku
Sprawa: interpelacja nr 19104
Znak sprawy: PAD4.054.5.2026
Kontakt: Kancelaria MF
tel.: +48 22 694 55 55
e-mail: kancelaria@mf.gov.pl
Pan
Włodzimierz Czarzasty
Marszałek Sejmu RP
Interpelacja nr 19104 Pana Posła Roberta Dowhana w sprawie
banderol akcyzowych
Szanowny Panie Marszałku,
w odpowiedzi na interpelację nr 19104 Pana Posła Roberta Dowhana dotyczącą
obowiązku zmiany banderol w przypadku zmiany ceny wyrobów tytoniowych lub
wzrostu akcyzy, uprzejmie wskazuję, że stanowisko Ministra Finansów i
Gospodarki dotyczące terminu ważności podatkowych znaków akcyzy oraz zasad
oznaczania legalizacyjnymi znakami akcyzy wyrobów tytoniowych przeznaczonych
do dalszej sprzedaży nie uległo zmianie. Zostało ono ostatnio przedstawione w
piśmie z 27 lipca 2026 r. (znak PAD4.054.3.2026), a wcześniej również w piśmie z 3
sierpnia 2024 r. (znak DAG4.054.2.2024).
Jak wskazano w powołanych pismach, przed wejściem w życie przepisów
wprowadzających termin ważności znaków akcyzy na wyroby tytoniowe, na mocy
ustawy z dnia 21 maja 2009 r. o zmianie ustawy o podatku akcyzowym (Dz. U. Nr
98, poz. 819), powszechną praktyką podmiotów działających na rynku tytoniowym
było gromadzenie znacznych zapasów papierosów i tytoniu do palenia przed
wejściem w życie nowych, wyższych stawek podatku akcyzowego. W konsekwencji
wyroby opodatkowane według niższych stawek pozostawały w obrocie
handlowym jeszcze przez kilka miesięcy od momentu wprowadzenia nowych
stawek podatku.
Celem wprowadzenia terminu ważności znaków akcyzy nie było zatem wyłącznie
potwierdzenie legalności jednostkowego wyrobu, lecz także ograniczenie zjawiska
gromadzenia nadmiernych zapasów wyrobów opodatkowanych według niższych
-- 1 of 2 --
2/2
stawek akcyzy oraz ich długotrwałej sprzedaży po wejściu w życie wyższych
stawek podatku, co prowadziło do przesunięcia w czasie efektu podwyżek akcyzy.
Jednocześnie odnosząc się do stwierdzenia dotyczącego zbliżenia cen wyrobów
tytoniowych w Polsce i w Niemczech, a także stwierdzenia, że papierosy w Polsce
są droższe niż w pozostałych państwach członkowskich Unii Europejskiej
graniczących z Polską, informuję, że nie znajdują one potwierdzenia w danych
zawartych w unijnej bazie Taxes in Europe Database.
Z wyrazami szacunku
Z upoważnienia Ministra Finansów i Gospodarki
Jarosław Neneman
Podsekretarz Stanu
w Ministerstwie Finansów
-- 2 of 2 --